Zwał
- Typ: eBook w formacie PDF
- Ilość stron: 249
- Wersja elektroniczna - pliki PDF do czytania na komputerze
- Rok wydania: 2004
- Wysyłka darmowa
- Wydawca: WAB
- Autor: Sławomir Shuty
Opis
Utrzymana w formie codziennych zapisków opowieść o losach młodego pracownika w dziale obsługi klienta wielkiego zagranicznego banku to namiętny monolog przeciwko światu wielkich korporacji i ludzkim trybikom, przeciwko upokorzeniu i uprzedmiotowieniu. Jej bohaterami są ludzie, którzy stali się towarem na rynku pracy, pionkami w niezrozumiałej grze, oszalałymi uczestnikami wyścigu szczurów, znajdującymi wytchnienie tylko w jałowych weekendowych rozrywkach. To brutalna i ostra, pełna zjadliwego humoru opowieść o hipokryzji i cynizmie, frustracji i pogardzie, wyobcowaniu i wielkiej samotności. Sławomir Shuty rejestruje w swojej powieści wiele współczesnych języków: marketingową nowomowę i biurowe small-talks, slang czatów internetowych, reklamowych sloganów, mowę ulicy i prasowych brukowców, oficjalny pusty język sukcesu i szaleńczy, rozpaczliwy bełkot odrzuconych.
Książka zdobyła nagrody:
Paszport \"Polityki\" 2004
Krakowska Książka Miesiąca - Styczeń 2005
Zwał to ładunek wybuchowy dalece bardziej niebezpieczny niż Wolna Trybuna i Wojna polsko-ruska razem wzięte; to zdumiewający poemat prozą, wobec którego książka Masłowskiej jest czytanką dla młodzieży; to literacki eksperyment, który mógłby się stać kultową książką \"dezerterów ze społeczeństwa konsumpcji\", to dzieło wywrotowe, maniakalne, zaraźliwe.
Wojciech Kuczok
Nie razi mnie zbrutalizowany język Sławomira Shutego -- przeciwnie, eskalowanie tej brutalności i wulgarności wydobywa jakąś apokaliptyczną przepaść między \"fasadą\" życia a podziemnym światem ubezwłasnowolnionych i upokorzonych, między oficjalnością a desperacją \"wyklętego ludu ziemi\", z którą nie wiadomo co robić - bezmiarem frustracji, bezradności, cynizmu i nienawiści, która nie może znaleźć sobie innego ujścia. To otchłań, symboliczne purgatorium, w którą wpada ten kapitalistyczny Babilon, język ponurego karnawału, który zamienia się w krwawą łaźnię.
Marek Zaleski
W Zwale krakowski pisarz ukrywający się pod pseudonimem Shuty staje się jednym z ważniejszych artystycznych niszczycieli języka.
Paweł Dunin-Wąsowicz Nie idź do pracy!
Przekrój, 12.9.2004
Shuty uderzył celnie.
Jarosław Lipszyc Realny kapitalizm
Życie Warszawy, 16.9.2004
Zobacz też:
Mój Wehrmacht
Tom prozy Janusza Rudnickiego, ekscentrycznego czytelnika i prowokacyjnego komentatora cudzych tekstów, pełnego pasji i przekory burzyciela pomników, podszytego melancholią sowizdrzała, konsekwentnego zbieracza \"rozsypanych po podłodze okruchów dn
Grzech pana Antoniego
Opowieść o miłości, zakończonej happy-endem.Bohaterami powieści George Sand są Emil i Gilberta dążący do połączenia swych losów poprzez wspólne stanięcie na ślubnym kobiercu. Na przeszkodzie staje przeszłość, związane z ni
Mojry
Lachesis jest prowadzącą kawiarnię w Paryżu starszą panią, która wsłuchuje się w opowieści swoich klientów i splata je z własnymi tragicznymi i pięknymi wspomnieniami. Tajemnicza Athropos, pielęgniarka w dziecięcym szpitalu onkologicznym w
Ultra Montana
Kowboje i biedni wieśniacy, potentaci naftowi i wielcy latyfundyści, bezwzględni reżimowi sędziowie, pomniki defensorów i tajemniczy lud Moreno, morderczy upał i śmiertelnie niebezpieczne wilki, inkuby i demony - Ultra Montana to zapomniany przez
